Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia.
- poproszę chleb z górnej półki.
Niedźwiedź wchodzi na góre i podaje chleb.
Następnego dnia:
- poproszę chleb z górnej półki.
Niedźwiedź wchodzi na góre i podaje chleb.
Historia powtarza się przez kilka dni.
Niedźwiedź się zdenerwował wszedł na góre i czeka.
Przychodzi zajączek:
- poproszę masło z dolnej półki.
Niedźwiedź schodzi podaje masło.
- i jeszcze chleb z górnej półki.
Jedzie zajączek z niedzwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. Na to niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
Kanar się pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
Niedźwiedź uderza się w piers, wyciaga splaszczonego zajączka i mowi:
- Zdjecie kolegi.
Idzie zając przez łąkę i pali papierosa.
Krowa zwraca mu uwagę:
- Jak Ci nie wstyd?Taki mały i pali?
Zając strzepuje popiół i mówi:
- Taka duża i nie nosi stanika!